Montoya szedł tuż obok i podsuwał mu tę cholerną kulę.

ejrzysz.

do Abby, ale postanowił najpierw wpaść do biura i sprawdzić, czy wiadomo już coś w
O1ivia... stanowi klucz, tak sobie myślę, ostateczny element układanki. Nic go bardziej
Wtedy był pewien, że kobieta za kierownicą roztrzaskanego wozu to Jennifer i jako taką
Powinna była mu powiedzieć.
– Masz mniej więcej trzy minuty do przyjazdu Hayesa. – Bentz najchętniej wydusiłby z
– Widziałeś coś ciekawego?
pułapki.
wybory na rektora uniwersytet opolski – Hm. – Zawahał się, jakby w myśli analizował jej słowa.
– Więc dlaczego ojciec jest w Los Angeles?
– Mnie tam tutaj odpowiada. A jeszcze lepiej będzie na posterunku.
– Chyba nie myślisz o ekshumacji? – skrzywiła się z obrzydzeniem. – Tylko dlatego, że
– Wiem – odparł Montoya i przesłał Bentzowi wszystkie dane. Już miał się rozłączyć, ale
Statyw był przykręcony do podłogi, ale teleskopowe nóżki mogą się okazać chwiejne w
korzystali rowerzyści i skaterzy, a także rozmaici artyści uliczni, którzy przypominali
Jeśli urlop w Kołobrzegu to tylko apartament blisko morza kołobrzeg z basenem i wygodnymi apartamentami

– Coś ci się nie podoba, Jennifer?

chaotycznego spokoju dawnej sypialni, scena, którą zobaczył ponad dziesięć lat temu, gdy
przebija mu serce. Ten głos wydał mu się znajomy. A może nie?
Pierwsza była para, którą wcześnie widział na molo.
– Ta tutaj? – Hayes wskazał zwłoki. – To jest Esperanzo?
218
akademia IOD wjechał na pusty parking... i była tam. Zawrócił z piskiem opon, podjechał prosto do
zwykle. Oddzwoń. Może mnie nie być w domu, muszę na parę dni wyjechać w interesach, ale odezwę się jeszcze. Trzymaj się. Wiem, że czujesz się okropnie po śmierci Josha, ale daj spokój, wiesz jak jest, śmierć tego sukinsyna to żadna strata. - Może powtórzmy jeszcze raz - odezwał się Reed, gdy Gerard St. Claire ściągnął lateksowe rękawiczki i wrzucił je do kosza na śmieci. Ponury asystent ze słuchawkami na uszach wycierał stalowy stół do sekcji zwłok, przygotowując go na przyjęcie następnego ciała. - Twierdzi pan, że Bandeaux zmarł z powodu utraty krwi, zgadza się? - Stracił dużo krwi. - Lekarz zdjął czepek i wrzucił go do kosza z brudną bielizną. Mimo niskiej temperatury, w sali panował zaduch. Środki dezynfekujące, formaldehyd, śmierć i pot. Błyszczące zlewy, stoły i narzędzia ze stali nierdzewnej kontrastowały ze starymi kafelkami i wyblakłą farbą. - Z raportu ekipy badającej miejsce zdarzenia wynika, że bra-kuje części krwi. Reed przerwał mu gwałtownie. - Brakuje? Jak to możliwe? - Na miejscu zdarzenia nie znaleziono takiej ilości krwi, która odpowiadałaby ilości, jaką stracił. Nawet jeśli uwzględnimy parowanie. Więc jeśli Bandeaux nie oddał wcześniej w miejscowym szpitalu czterech litrów albo nie miał spotkania z wampirem, albo nie ma psa, który żywi się krwią, to mamy problem. Część krwi zniknęła. - Ktoś ją ukradł? - To bez sensu. - A może ciało zostało przeniesione? - Nie zostało. Diane Moses i ja zgadzamy się co do tego, a wie pan, że nigdy się ze sobą nie zgadzamy. - Więc mógł stracić część krwi gdzie indziej... wrócić do domu... i stracić jeszcze trochę krwi. - Nie ma żadnych śladów kapiącej krwi. Nie sądzę, żeby tak to się odbyło. Biorąc pod uwagę zesztywnienie ciała, sposób, w jaki krew rozłożyła się w organizmie, i problemy z funkcjonowaniem niektórych organów - na podłodze znaleźliśmy przecież mocz - założę się, że zginął na biurku. - St. Claire potarł czoło rękami. Na jego białych, sterczących włosach pojawiły się kropelki potu. - Większość krwi stracił z powodu przecięcia niewielkich tętnic na obu nadgarstkach. Te rany wyglądają zupełnie inaczej od pozostałych, które są raczej powierzchowne i zostały zrobione później. - Żebyśmy myśleli, że to samobójstwo. - Tak mi się wydaje. - Potarł w zamyśleniu brodę. - Ale to nie jedyna zagadka. Wydaje się, że Josh miał alergię, prawdopodobnie na siarczyny obecne w domowym winie. Reakcja na alergen była bardzo gwałtowna, doznał wstrząsu anafilaktycznego. Właściwie mógł od tego umrzeć, ale niewykluczone, że zażył antidotum. Ciągle jeszcze badamy obecność związków chemicznych w jego krwi. Znaleźliśmy pewien związek, GHB, gammahydroksymaślan, który mógł pozbawić Bandeaux przytomności. - Narkotyk gwałtu? - Jeden z wielu - przytaknął St. Claire. - Co oznacza, że nawet jeśli miał zestaw przeciwwstrząsowy, być może nie mógł z niego skorzystać. - Ani pojechać do szpitala, ani też zadzwonić na pogotowie. - Zgadza się. Ostateczne badania powiedzą nam więcej. - Dlaczego GHB? - spytał Reed.
– Jasne. – Nie pierwszy raz O1ivia usiłowała zmniejszyć dzielący je dystans, ale
zszarganej opinii, który odszedł z wydziału, nie rozwiązawszy trudnej sprawy.
– Musisz uwierzyć, jeśli nie w boską opatrzność, to w swoje zdolności.
wygrana lotto kluczbork – Oszalałeś. Nie mam pojęcia, o czym mówisz! – Fernando obstawał przy swoim, ale w
– Co? O, nie. – Bentz poderwał się z miejsca tak gwałtownie, że pas bezpieczeństwa
– Owszem. – Montoya spoważniał. – Czasami czuję się jak niańka.
– Pamiętam – szepnęła cicho.
– Powinienem wrócić na posterunek.
apartamenty na sprzedaż Kołobrzeg

©2019 www.do-ukraina.jelenia-gora.pl - Split Template by One Page Love